Warning: Parameter 1 to wp_default_scripts() expected to be a reference, value given in /usr/home/fronteos/domains/i-plywanie.pl/public_html/wp-includes/plugin.php on line 601 Warning: Parameter 1 to wp_default_styles() expected to be a reference, value given in /usr/home/fronteos/domains/i-plywanie.pl/public_html/wp-includes/plugin.php on line 601

Pływanie a odchudzanie

Źródło: Tanvir Sajib / Foter / CC BY

Po wyjściu z pływalni, zazwyczaj czujemy odprężenie i zrelaksowanie. Działa tak na nas przyjazne środowisko wodne. Nie dowierzamy w możliwość odchudzenia, w końcu się nie pocimy. Pamiętajmy, że pływając pracują prawie wszystkie grupy mięśniowe. Pozwala to na symetryczne modelowanie sylwetki, ale o efektach jak po ćwiczeniach siłowych możemy od razu zapomnieć. Natomiast jak po treningu fitness, ukierunkowanym na utratę tkanki tłuszczowej, już nie.

Obijanie się

Pływanie przekłada się na ilość spalonych kalorii, ale pływanie, pływaniu nie równe. Możemy się pluskać i rozmawiać podczas wizyty, ale nie oszukujmy się. Nie pozbędziemy się w ten sposób odłożonego zapasu tłuszczu. Moglibyśmy przypuszczać, że organizm przebywając w zimnej wodzie, będzie dążyć do zabezpieczenia się przed ochłodzeniem i spalenia trochę kalorii, na rzecz ogrzania się. Jest to prawda, lecz pamiętajmy, że potrafi on także, świetnie adaptować się do nowych warunków. Prędzej dorobimy się dodatkowej grubości tkanki niż jej zmniejszenia. Przejdźmy dalej, ostatecznie obalając nadzieję, dotyczące pozbycia się tłuszczu, przepływając pojedyncze długości basenu raz na jakiś czas.

Pływanie ciągłe

Często zdarza się nam pływać np. 5-10 minut, kilka kolejnych odpoczywając, po czym znów wracając do wysiłku. Taki trening spowoduje jedynie rozluźnienie i regenerację mięśni. W dalszym ciągu nie ruszy on zapasów energii pochodzących z tłuszczy, lecz będzie wykorzystywać głównie te pochodzące z glikogenu zmagazynowanego w wątrobie i mięśniach oraz węglowodanów złożonych. Mówi się, że po około 20-30 minutach nieprzerwanego wysiłku aktywowane zostają dopiero tłuszcze. W tym momencie praca wykonywana jest jednocześnie dzięki nim, a  także przy udziale wspomnianych przed chwilą węgli. Natomiast po około 30-40 minutach, kalorie lecą  głównie z niechcianego balastu. Nie dzieje się tak tylko dla tego sportu, ale i dla każdego innego, uprawianego z umiarkowanym tętnem, niewchodzącym w próg przemian beztlenowych.

Interwały

Dobrą formą walki z kaloriami jest trening interwałowy. Co prawda podczas niego, energia jest czerpana tylko z węglowodanów. Natomiast po jego zakończeniu, przez kilka godzin utrzymuje się przyśpieszony metabolizm, doprowadzający do rozpadu długich łańcuchów tłuszczowych i ich spalania. Dodatkowo taka metoda pozwala bardziej wzmocnić i zbudować mięśnie. Trening polega na zastosowaniu większych dla organizmu „obciążeń”, przeplatanych swobodniejszymi momentami. Przykładowo dla początkującego, wygląda w ten sposób: 2 długości basenu przy prędkości 70-80% Vmax, 6 długości relaksacyjnie (stosujmy zapis: 2/6), zaś dla osoby średnio-zaawansowanej mogą to być odcinki 2/2, 2/4, 6/6. Wybór według własnego uznania, pamiętając by nie było zbyt łatwo. Taki trening ma na celu wejście w przemiany beztlenowe i dać nam nieźle w kość.

Pływanie a inne sporty

Pływając możemy pozbyć się sporych ilości kalorii, ale niestety nie będą to tak imponujące wartości jak przy bieganiu, bądź jeździe na rowerze. Uśredniają ich spalanie dla kobiet i mężczyzn, przedstawiają się one następująco (podczas godziny wysiłku dla ciała o wadze 70 kg, dokładniejsze wyniki zależą m.in. od intensywności ):

  • pływanie – ok. 420 kcal
  • bieganie – ok.620 kcal
  • jazda na rowerze – ok. 560 kcal

Na basenie, jednak nie obciążamy naszych stawów, a oddziałująca wokół woda wpływa na nasze zdrowie (więcej w artykule o zdrowiu), więc zyskujemy niewspółmiernie więcej.

Odżywianie

Pływanie wzmaga apetyt, z pewnością większość z nas to zaobserwowała. Pamiętajmy, że w odniesieniu sukcesu, duże znaczenie mają produkty jakie wrzucamy na talerz. Niech to nie będzie cokolwiek. Po każdym wysiłku, organizm potrzebuje materiałów do odbudowania zapasów energetycznych w mięśniach, jak i ich podniszczonych włókien. Wybierając niewłaściwe, czasem możemy doprowadzić się do gorszego stanu. Stawiajmy głównie na te, bogate w węglowodany złożone i białko. Wszystko wyczytamy z tabeli na opakowaniach. Dodajmy też coś zawierającego witaminy i minerały. Prostym przykładem niech będzie ryż/makaron z sosem, pierś z kurczaka i surówka. Więcej propozycji można znaleźć na portalach poświęconych właśnie tematyce diet. Ważne jest, by zwracać uwagę na to, co się je, nie tylko po treningu, ale i w trakcie całego dnia. Nie unikajmy również tłuszczy, wybierajmy tylko te zdrowsze. Mimo wszystko, one także pomagają w odchudzaniu.